środa, 18 stycznia 2006

Zamkne oczy,

Zmeczone od płaczu,

Ciezkie powieki.

Złożysz pocałunek szczescia

Na mych słonych od łez

Policzkach...

Poczujesz bicie serca...

Drzacy dotyk

Zmeczonych dłoni...

Zachłysne się zimnym

Powietrzem...

Poczuje ciepły

powiew słów namietnych...

Zasne...

W twych ramionach....

By znów poczuc się

Kims- dla Ciebie

Najwazniejszym...

Zasłaniam się bzdurnymi słowami

Mysle i boli...

Mówie i ranie...

Robie i krzywdze

Przytulam lecz nie tym

Samym ciepłem...

Cdn...

wtorek, 17 stycznia 2006

Gdy kiedyś w nocy o późnej godzinie, 
Będziesz przeglądać zdjęcia swe. 
Niech Twa ręka go nie ominie, 
A usta szepną "Pamiętam Cię”

nie spotkasz na tym zdjęciu
Urody ani promieni słońca,
Które Cię będzie kochać do końca.

Lecz spotkasz serce,

Jeśli kochasz - spójrz, pocałuj
Jeśli zdradzisz - spal, nie żałuj.

Nie lubię zostawiać po sobie pamiątek,
Lecz na tym zdjęciu robię wyjątek.

Chociaż brzydka moja twarz,
jaką chciałaś taką masz.

Nie chcę być tą, którą wspomnisz,
ale tą o której nie zapomnisz.

Ta fotografia może się zetrzeć, 
Może z niej zniknąć pisanie. 
Lecz miłość zawarta na niej, 
Na zawsze niech pozostanie. 
Jeśli Cię kiedyś tęsknota otoczy, 
Spójrz w kochające Cię oczy.

Niech Ci to zdjęcie, 
Towarzyszy zawsze i wszędzie. 
Zniszcz je i spal, 
Jeśli Twe serce. 
Ktoś inny zdobędzie.

 

Krew się zmyje, 
Pismo zetrze. 
Lecz miłość do Ciebie, 
Trwać będzie zawsze wiecznie. Jeśli Twa miłość do mnie zginie, 
Może kiedyś w przyszłości. 
Niech to zdjęcie pozostanie, 
Śladem naszej miłości.

Zdjęcie jest małe
Na małym papierze
A serce jest duże
I Kocha szczerze

stracony człowiek!!!

Siedział jakby nie żywy

całkiem skulony

koło budki na przystanku

dworcowym.

Myślałam podejdę,pomoge choć

wstać na nogi-

on był ubogi,niechciał pomocy

tak sam w srodu nocy.

Niewiedział co czyni...

Chwycił za igłę potem za serce

z cierpieniem i bólem wyszeptał-

"niechcę już więcej"

Strach był niesamowity

ale chęć pomocy

nierówna się niczym

Miłam dobre zamiary

lecz on najwyraźniej był przećpany

Patrzał na mnie chyba jedyną

Podeszłam lecz za późno

on stracony nie ma ratunku

z żadnej strony!

Czy to każdego dnia umiera

człowiek z własnej głupoty?

Tak jest zawsze-

narkotyki to tylko kłopoty!

12.12.2003r

13:59, nieznosna66 , DEBIUTY
Link Dodaj komentarz »
"..."

Czy kłastwo było

dowodem miłości?

Czy życia dotrwam

do późnej starości?

Mam już dosyć życia

dosyć ćpania i picia!

Furaniem mnie zdziwiłeś

a ja myślałam,że ze mną chodziłeś...

Trudno jest pokochać innego

gdy serce uczuciem daży jednego...

Nie byłam ideałem

a ty atk bardzo tego chciałes

\\\nauczyłeś mnie kochać i być kochaną.

mimo,że to czasem się nieudawało!

Teraz wiem już jakie życie ma smak

niepozwolę by ktoś znowu

WYKORZYSTAŁ MNIE TAK!

"..."

Czy kłastwo było

dowodem miłości?

Czy życia dotrwam

do późnej starości?

Mam już dosyć życia

dosyć ćpania i picia!

Furaniem mnie zdziwiłeś

a ja myślałam,że ze mną chodziłeś...

Trudno jest pokochać innego

gdy serce uczuciem daży jednego...

Nie byłam ideałem

a ty atk bardzo tego chciałes

\\\nauczyłeś mnie kochać i być kochaną.

mimo,że to czasem się nieudawało!

Teraz wiem już jakie życie ma smak

niepozwolę by ktoś znowu

WYKORZYSTAŁ MNIE TAK!

"..."

Czy kłastwo było

dowodem miłości?

Czy życia dotrwam

do późnej starości?

Mam już dosyć życia

dosyć ćpania i picia!

Furaniem mnie zdziwiłeś

a ja myślałam,że ze mną chodziłeś...

Trudno jest pokochać innego

gdy serce uczuciem daży jednego...

Nie byłam ideałem

a ty atk bardzo tego chciałes

\\\nauczyłeś mnie kochać i być kochaną.

mimo,że to czasem się nieudawało!

Teraz wiem już jakie życie ma smak

niepozwolę by ktoś znowu

WYKORZYSTAŁ MNIE TAK!

"..."

Po cóż było całować i kłamać?

po cóż było zajmować mi czas?

Po to by mi serce złamać?

By zostawić smutek i żal?

Całowałeś,pieściłeś,kłamałeś

by truciznę we mnie wlać

A ja slepa na głupio wieżyłam

Teraz przyszło mi się z Ciebie śmiać

Między nami wszystko się skończyło

A więc miły żegnam Cię

Skoro Ci przsięga inna

No to idź nie lękaj się

Nie łatwo kochać,nie łatwo żyć.

Niełatwo obraz Twój w sercu kryć

To co minęło nie wróci już

Po cóż więc kielich goryczy pić?

Kiedyś mówiłeś,że kochasz mnie

byłeś spragnony mych ust

Teraz przechodzisz obojętnie

No cóż-zmieniłeś gust.

Lecz ja kocham Cię

kocham jak dawniej

Choć nie raz z oczu płynie mi łza

To

Życzę Ci szczęścia - naprawde

I by Cię ktoś kochał

taj samo jak ja!

WYBACZAMY...

Myśl jedna a w głowie

milion zamiarów

Uczucia mieszane ,a wciąż

Nie wiem czy jest ich wart.

Jak spojrzeć w oczy mam

jeśli w nich tyle kłamstw?

kocha to wybaczy

Nie wiem czy to coś znaczy

Rani uczuciem

słowem zauroczył...

UCZE SIE..

Dlaczego gubię się w tym wszystkim?

ktoś bez sensownie to wymyślił!

Wspaniale rozstrzygnąć chce gre do końca!

a ja błąkam w swych myślach,

zadręczam się pytaniem.

Rozgrzebuje to co w czeluściach szuflad

było właściwym rozwiązaniem.

Żyję wygodniej bo w zakłamaniu

Mimo, że prawda ze mnie nie tryska.

Ktoś tu okłamuje

sam w nieszczęściu żyć próbuje.

Głodnymi kawałkami karmi mnie!

Chłonę jak gąbka, to co mówią mi ludzie.

Uczę się tego co dobre, a co złe...

co prawdą a co nie...

Lecz najpierw pożądek we własnej głowie

zrobić musze

bo przecież tak łatwiej

żyje się...

13:50, nieznosna66 , ZYCIE
Link Dodaj komentarz »
OLSZTYŃSKI CZAR

jest taki dzień

inny od wszystkich

Gdy się olszyński zamek

w ruinach przyśni

Zabierzesz plecak

i ruszysz stąd

by w ruinach

odnaleźć

poezji ton.

Jest taki siła

co Cię tam gna

wielu przyaciół

tam przecież mam.

Tam nie będziesz nigdy sam

Olsztyn

Cię przyjmie

ja to już znam

A Biała Dama

powie Ci tak:

-niewstydź sie

mówić,

śpiewać

czy grać

to Twoja dusza

każe Ci brać

z przygody olsztyńskiej

Najlepszy czar

13:48, nieznosna66 , ZYCIE
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
Archiwum